GLOSSYBOX REVIEW

09:41

Jak już wiecie od jakiegoś czasu dostaję pudełka GLOSSYBOX. Zatem dziś dodaję opis dwóch z nich. W styczniowych mogłyśmy znaleźć:

- Blumarine, My Bath Gel Innamorata - Żel do kąpieli. Miniatura 30 ml (130 zł/ 200 ml).
- Blumarine, My Bath Lotion Innamorata - Balsam do ciała. Miniatura 30 ml (150 zł/ 200 ml).
- Kryolan, Róż, Glossy Rosewood - Pełny produkt (ok. 50 zł/ 2,5 g).
- Schwarzkopf Professional, BC Bonacure Hairtherapy, Oil Miracle, Finishing Treatment - Maseczka do pielęgnacji końcowej. Miniatura 5 ml (90 zł/ 100 ml)
- Siquens, MedExpert - Serum liftingujące. Pełny produkt (60 zł/ 30 ml).

Zdecydowanie jestem zadowolona z balsamu do ciała - pięknie pachnie, nawilża skórę . Oraz z różu - ma idealny, różowy kolor.

W lutowym GLOSSYBOX znalazłam:

- PIERRE RENE Carnival Nail polish - lakier do paznokci w kolorze czerwonym (pełny produkt, 6,99 zł / 10ml)
- MODEL CO paleta cieni DUO Bronzed Goddess (pełny produkt, 80 zł / 2x2,35g)
- SCOTTISH FINE SOAPS odżywka do włosów POETICA (11,90 zł / 40 ml)
- SCOTTISH FINE SOAPS szampon do włosów POETICA (11,90 zł / 40 ml)
- TOŁPA, lekki nawilżający krem odprężający (pełny produkt, 36,99 zł / 40 ml)

W tym przypadku cieszę się z palety cieni, która ma ciepłą, brązową kolorystykę. Glossybox trafił w dziesiątkę, ponieważ to moje ulubione kolory, oraz z nawilżającego kremu Topła. Kremów nigdy za wiele! Lutowe pudełko było, pierwszym, urodzinowym pudełeczkiem, więc każda z nas otrzymała papierowe foremki do pieczenia babeczek. Moje jeszcze nie zostały wykorzystane, czekają na specjalną okazję.

Boxes with cosmetics - GLOSSYBOX

10 komentarze